Świat nigdy wcześniej nie był tak rozwinięty, a my – ludzie – tak bardzo oddaleni od siebie. Mamy dostęp do niemal wszystkiego. Wiedza jest na wyciągnięcie ręki, a produkty docierają do nas w jeden dzień. Technologia pozwala komunikować się z ludźmi z drugiego końca świata w kilka sekund. Mimo tego wszystkiego nosimy w sobie bezimienny brak czegoś prawdziwego i ludzkiego. Coraz więcej osób czuje samotność i niechęć do życia opartego głównie na rywalizacji, pośpiechu i nieustannym przeliczaniu wartości na pieniądze.
Świat się rozpędził, a myśmy pogubili. Coraz trudniej zatrzymać się przy drugim człowieku bez pośpiechu, celu i ukrytej kalkulacji. Zaczęliśmy chronić siebie bardziej niż relacje, ostrożniej ufać i mniej wierzyć w bezinteresowność. Przyzwyczailiśmy się do życia, w którym niemal wszystko musi mieć swoją funkcję, korzyść albo cenę, oraz kupowania i sprzedawania niemal każdej sfery życia. Zwykła ludzka życzliwość zaczęła budzić podejrzenia. Kiedy słyszę, że tak już jest i nic zrobić nie można, na myśl przychodzi mi energia i klimat naszych serc podczas Świąt Bożego Narodzenia. Nagle potrafimy zwolnić, obdarowujemy, cieszymy się radością drugiego człowieka, a sami za najcenniejszy dar uznajemy czyjąś obecność. Może ta świąteczna magia wcale nie bierze się z dekoracji, prezentów i stołów pełnych jedzenia, a rodzi w momencie, w którym człowiek przestaje skupiać się wyłącznie na sobie.
Dobrodzielnik powstał właśnie z tej myśli, tęsknoty za ludzką czułością, wewnętrzną radością z dawania, dzielenia się i obecności drugiego człowieka. To przestrzeń wymiany – rzeczy, umiejętności, wiedzy, doświadczenia i dobra, które każdy z nas nosi w sobie. Czy możliwe jest, by świąteczna magia trwała przez cały rok? Kiedyś, nie wszystko opierało się na wartości pieniądza. Sąsiad z sąsiadem dzielił się zbiorami z pola, ktoś pomagał przy budowie domu, ktoś inny szył ubrania, piekł chleb albo opiekował się dziećmi. Naturalną częścią życia było przekonanie, że człowiek człowiekowi jest potrzebny. Mój projekt jest próbą odzyskania, choć małego fragmentu tego sposobu myślenia.
Na czym polega Projekt – Dobrodzielnik?
Dobrodzielnik jest przestrzenią świadomej wymiany – opartej nie tylko na rzeczach materialnych, ale również na wiedzy, doświadczeniu, umiejętnościach i wzajemnym wsparciu. Projekt opiera się na dwóch prostych i szczerych wskazaniach:
Lista nr 1: To czym podzielić/wymienić się mogę ja…
Szczegółowy spis moich zasobów, które mogę zaoferować innym. Będą to to między innymi: moje książki, twórczość, wiedza i doświadczenie, wsparcie, umiejętności, kontakty i możliwości, pomoc wynikająca z miejsca, w którym żyję, obserwacje i doświadczenia zdobyte na własnej drodze.Wszystko przedstawione w prosty, konkretny i przejrzysty sposób – tak, aby każdy mógł sprawdzić, czy na liście znajduje się coś, czego właśnie potrzebuje i chciałby wymienić…
Lista nr 2: Szczerze i komunikatywnie wypełniona lista – tym, czego szukam i potrzebuje…
Jestem pewna tego, że każdy człowiek posiada coś wartościowego, skrywa w sobie zasoby i dobro. Dla jednej osoby wartością będzie wiedza, dla innej czas, pomoc, umiejętność, kontakt, doświadczenie lub zwykła obecność. Wierzę, że wymiana między ludźmi może opierać się nie tylko na pieniądzu, ale również na wzajemności i realnej wartości tego, co potrafimy sobie dawać. Na ten moment projekt rozpoczynam od siebie – swoich zasobów i możliwości. Chcę sprawdzić, czy w dzisiejszym świecie wciąż istnieją ludzie, którzy czują podobnie i są gotowi współtworzyć przestrzeń opartą bardziej na zaufaniu niż na kalkulacji. Mam nadzieję, że z czasem Dobrodzielnik stanie się czymś większym niż tylko moim małym, prywatnym projektem. Marzy mi się, by stał się początkiem nowego sposobu patrzenia na relacje, wartość i codzienną wymianę między ludźmi.
Szczególowa lista moich zasobów i potrzeb znajdziesz tutaj link
